|
|
|
|
|
|
|
 | Marek Białys Moi uczniowie pytają, czy Białys żyje z angielskiego, dla angielskiego czy może... po angielsku. "Na lekcji po angielsku, po lekcji po angielsku, na wakacjach też po angielsku (bo na wakacje jeździ na obóz językowy i nawet tam sobie nie odpuści)". I tak już zostanie, chcesz ze mną pogadać, proszę bardzo, ale... po angielsku. Co robię, gdy nie mówię po angielsku? Moim marzeniem jest posłuchać czystego dźwięku stereo w Hotelu Zacisze, gawędząc z aktorem Gary’m Oldman’em i rozkoszując się smakiem dobrze wysmażonego steka z karkówki. A w lodówce chłodzi się... | 
| Marek Jędryka Jeżeli nie chcesz mówić, to lepiej nie przychodź na moje zajęcia. Uważam, że każdy może mówić po angielsku, jeżeli tylko wystarczająco mocno chce. Kiedy uczyłem się języka, wykorzystywałem każdą okazję, by ćwiczyć. Gdy pierwszy raz wyjechałem za granicę, nie odpuściłem nikomu, kto przyznał się, że zna angielski. Przyjdź na moje zajęcia - Tobie też nie odpuszczę - będziesz mówił! Gdybym mógł spędzać czas robiąc tylko to, co lubię najbardziej, to musiałbym zamieszkać w kraju, w którym są lodowce. Śmigałbym sobie na nartach od rana do wieczora, no... może tylko do późnego popołudnia, a wieczorem chętnie poczytałbym Sidneya Sheldona lub po prostu posiedział, żartując i śmiejąc się w dobrym towarzystwie. |  | Kinga Radomska-Wypych Od siedmiu lat jestem lektorem języka angielskiego w SJO Westgate w Bydgoszczy. W mojej pracy zawodowej wymagam od siebie i staram się dużo wymagać od każdego. "Kartkówka" i "zadanie domowe" to moje dwa ulubione słowa, z czego znają mnie moi uczniowie:) Jednak najważniejsze, że robię to, co lubię i lubię swoich uczniów! A prywatnie...? Nie potrafię obyć się bez rodziny, przyjaciół i muzyki. Kocham swój dom, psy i kwiaty. Tęsknię za wiosną, kiedy już oddaje miejsce latu. A kiedy już zmęczy mnie mój obecny zawód, zostanę zawodowym kierowcą. Chciałabym kiedyś poprowadzić duży samochód ciężarowy... |  | Urszula Łazaruk-Sadowska Moja praca jest moja pasją! A ja sama jestem niczym "zwierzę językowe" - chłonę wszystkie ciekawostki i nowinki z dziedziny anglistyki. Częste pobyty w Anglii pomagają mi w pogłębianiu swej wiedzy o języku, tradycjach i obyczajach angielskich. Skrzętnie wykorzystuję ją później na swoich zajęciach! Niewiele czasu pozostaje mi na własne hobby, ale w wolnych chwilach czytam książki sensacyjno-przygodowe. Jako osoba z natury otwarta i towarzyska wolne chwile lubię spędzać w gronie rodzinnym i w towarzystwie przyjaciół. Z nimi to jeżdżę na wspaniałe wyprawy w ciekawe zakątki kraju i świata, przywożąc ze sobą moc różnorodnych pamiątek i doświadczeń. |  | Sylwia Gawrońska Pasję do angielskiego wyssałam z mlekiem matki. Od najmłodszych lat byłam otoczona tym językiem i od zawsze chciałam wiedzieć o nim jak najwięcej. Początki były niełatwe, jednak podążając za maksymą życiową Practice makes perfect osiągnęłam, co chciałam. Dzisiaj moją pasją jest nauczanie. Staram się jak najlepiej i w jak najciekawszy sposób przekazywać wiedzę, a największą nagrodą są zadowoleni słuchacze oraz ich widoczne postępy. Co robię w wolnych chwilach? Wsiadam w samochód i jadę, gdzie mnie poniesie… Gdzieś, gdzie choć przez chwilę można pobyć bezkarnie z głową w chmurach, aby już za chwilę spaść z hukiem na ziemię i zacząć zgłębiać tajniki psychologii, obmyślając strategię walki z opornymi na przyswajanie wiedzy;-) |  | Iwona Demko Uczyć chciałam od zawsze. Choć nie jest to łatwa praca, staram się wykonywać ją najlepiej, jak to możliwe. Jednym z moich ulubionych ćwiczeń jest stawianie uczniów w sytuacji, w której muszą ‘zawalczyć’ o swoje, czyli krótko mówiąc ponarzekać trochę np. w restauracji czy w sklepie. Myślę, że kombinacja emocji z chęcią uzyskania zamierzonego celu, to doskonałe połączenie. W grupach dziecięcych staram się wprowadzać trochę ruchu. Z doświadczenia wiem, jak ciężko było mi usiedzieć w jednym miejscu i uzupełniać ćwiczenia gramatyczne. W wolnych chwilach oglądam filmy, głównie thrillery i horrory. Znajomi twierdzą, że taki gatunek filmów zupełnie do mnie nie pasuje. Jednak w każdym tkwi przecież nutka tajemnicy… |  | Anna Gilewska Wszyscy moi znajomi pytali mnie zawsze: Dlaczego niemiecki? Początkowo mój związek z tym językiem był tak zwanym małżeństwem z rozsądku – chciałam poznać język sąsiadów. Tak naprawdę jednak, powody były dwa. Po pierwsze, trudno nie chcieć znać języka kraju, w którym połowa mieszkających tam dzieci na pytanie: Jakiego koloru jest krowa? odpowiada: fioletowa. Po drugie, dwa „cuda” tego świata pochodzą właśnie z Niemiec, a dokładniej z malowniczej Bawarii. Jednym z nich fantastycznie się jeździ, a dzięki drugiemu można przenieść się w bajkowy świat marzeń Ludwika II Bawarskiego. Spróbuj i Ty znaleźć swoją odpowiedź na pytanie: Dlaczego właśnie niemiecki? Myślę, że mogę Ci w tym pomóc. |
| Martyna Boczkowska Sprichst Du Deutsch? Noch nicht? To przyjdź do mnie na zajęcia, na których udowodnię Ci, że język niemiecki nie musi być nudny i poważny. Poznasz nie tylko język, ale także miejsca, które warto zobaczyć na własne oczy. Spróbuję przekonać Cię, że stereotyp Niemca nie istnieje. Jako nauczyciel z powołania, w wolnych chwilach bastluję nowe gry i zabawy językowe, aby zachęcić do nauki tych najbardziej wzbraniających się przed nabyciem nowych umiejętności. To nieprawda, że język niemiecki jest trudny: Wo ein Wille ist, ist auch ein Weg... |
|
|
|
|
|